Zdrowy sposób na zimową chandrę

Zimą tyjemy, częściej chorujemy. Wiosną się odchudzamy, zwracamy uwagę, co kładziemy na talerz, by przygotować ciało do lata i do eksponowania go w większym stopniu niż umożliwiają to grube puchowe kurtki. Czy jednak zawsze tak musi być? Czy jesteśmy skazani na odkładanie na brzuchu oponki, na szersze uda oraz gorsze z tego powodu samopoczucie? Praktyka pokazuje, że nie!

Dlaczego zimą jemy więcej?

Zima to trudny czas dla naszych sylwetek. Pokus i szybkich usprawiedliwień jest zbyt wiele. Wystarczy przeczytać, że gdy jest zimno, potrzebujemy większej ilości kalorii (organizm chce nadrobić straty energii na wytworzenie odpowiedniej temperatury), by z uspokojonym sumieniem sięgać po kolejną dokładkę. Jemy tłusto i często niezdrowo.

Dzień jest krótszy, szybko robi się ciemno. Jest też zimno. Do wyjścia na zewnątrz trudno nam się zmobilizować. Już krótkie wytknięcie nosa na zewnątrz sprawia, że ogarnia nas przeszywający chłód, który każe nam wracać szybko do ciepłego domu.

A tam…ogrzewane pomieszczenie i znużenie. Czujemy się ospali, najchętniej byśmy po prostu nic nie robili. I tak się często dzieje. Zamiast ruchu – kanapa i książka lub pilot od telewizora.

To nie wszystko – zimą mamy święta i karnawał. Te okazje też nie sprzyjają „lekkiemu” jedzeniu.

Co jeść zimą?

Zimą nie musimy jeść tłusto i niezdrowo. Oczywiście, prawidłowa dieta nie jest łatwa w utrzymaniu. W sklepach jest mało atrakcyjnych świeżych warzyw, z owocami też nie jest najlepiej…Zdrowe produkty z dobrych upraw niestety też sporo kosztują. W mniejszych miasteczkach są trudno dostępne.

Jak powinna wyglądać dieta?

Dostarczajmy energii już z samego rana. Jedząc systematycznie i starannie dobierając produkty. W ten sposób zadbamy o wygląd, będziemy mieli więcej energii oraz nasza odporność też będzie lepsza.

Szczególnie powinniśmy zwrócić uwagę na:

  • wapń – wzmacnia kości, daje na dłużej uczucie sytości, dodając energii,
  • pełnoziarniste pieczywo– dłużej jest trawione niż białe bułeczki, które są kaloryczne, a po ich zjedzeniu szybko jesteśmy głodni. Węglowodany złożone dodatkowo pozwalają utrzymać odpowiednią ilość żelaza, co przeciwdziała anemii. Są również cennym źródłem witaminy B.
  • ryby, jajka – witamina D występująca w tych produktach poprawia wchłanianie żelaza.
  • marchew, zielone warzywa – dostarczają witaminy E, pozytywnie wpływającej na kondycję układu krwionośnego, skóry i mięśni.
  • papryka, pomidory, brokuły, kalafior – to źródło witaminy C, wspomagającej odporność. Dodatkowo brokuły posiadają koenzym Q10, który decyduje o powstawaniu energii już na poziomie komórkowym.
  • kiełki (można je wyhodować samodzielnie w specjalnej kiełkownicy, chociażby w środku zimy) – to bogate źródło witamin z grupy B, C, E, PP, A i D. To prawdziwa bomba witaminowa dla każdego!

 

Ruch zimą

Nie umiesz jeździć na nartach? Nie szkodzi! Nie masz motywacji do biegania w chłodzie? Masz jeszcze sporo szans, by się ruszać także zimą!

Wystarczy energiczny spacer, wyjście na sanki z dziećmi (czy nawet pozjeżdżanie z ukochaną osobą z pobliskiego stoku), bitwa na śnieżki, lepienie bałwana. Taki ruch pozwoli się dotlenić, poprawia koncentrację, daje siłę do pracy oraz pozwala poradzić sobie z sennością, często zapominając o kofeinie. Nie tylko – codzienne spacery są także ważne dla małych dzieci, ale również dorosłych, którym pomagają w zachowaniu odporności.

Suplementy diety

Zimą i wczesną wiosną jesteśmy szczególnie narażeni na braki witamin i cennych składników odżywczych. Z tego powodu warto zażywać suplementy diety, jednak nie takie, które zawierają wszystko (bo takie składniki często nie są przyswajalne w całości, a działanie poszczególnych substancji się wyklucza), ale raczej dobrane precyzyjnie do naszych potrzeb.
Przykładowo możemy wybrać:

  • CardioRed Krill Oil –  suplement bogaty w cenne kwasy omega 3. W odróżnieniu od innych preparatów zawarte w produkcie kwasy dołączane są do fosfolipidów oraz naturalnego przeciwutleniacza – astaksantyny, dzięki czemu mogą działać jeszcze skuteczniej: obniża poziom złego cholesterolu, poprawia nastrój, dodaje energii i pozytywnie wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego.
  • Wapń w tabletkach z witaminą C– dostępny jako tabletki musujące do rozpuszczenia w wodzie (także w wersji smakowej, na przykład cytrynowej). Zalecany w okresach zmniejszonej odporności (grypa, przeziębienie),
  • Rutimal C – zawiera ekstrakt z malin, dzikiej róży, wyciąg z czosnku. „Babciny sposób” na wzmocnienie odporności przez cały dzień.

1 Komentarz

Zostaw komentarz