Obalamy mity na temat łysienia

O łysieniu krąży wiele mitów. Przesądów i twierdzeń, które utrudniają zatrzymywanie tego procesu. Można się w nich pogubić albo co gorsza, gdy problem zaczyna nas dotyczyć, machnąć ręką, godząc się na coś, co podobno nieuniknione. Gdyby jednak tak raz na zawsze powiedzieć głośno, co jest prawdą, a co nie, może sytuacja by się miała szansę poprawić? Przeczytajcie!

Krótkie strzyżenia pozytywnie wpływa na kondycję włosów

Niestety, skrócenie włosów to nie najlepszy sposób, by poprawić ich kondycję. Jedyny plus  to zmniejszenie częstotliwości zabiegów pielęgnacyjnych: w tym czesania, szczotkowania, dzięki czemu kosmyki są mniej narażone na łamanie wynikające z używania szczotki do włosów. Poza tym uzyskuje się efekt estetyczny – krótsze włosy lepiej wyglądają w przypadku niezbyt gęstych czupryn. Działa również aspekt psychologiczny, wypadanie krótkich włosów jest trudniejsze do odnotowania niż wypadanie dłuższych kosmyków, które po prostu wszędzie widać – w zlewie, pod prysznicem, itd.. Ponadto przy cebulkach włosy mają największą  średnicę, stąd ich skrócenie może dać wrażenie gęściejszej czupryny.  Dlatego też wiele osób ma wrażenie, że ostrzyżenie się na jeża poprawia ich kondycję. Niestety fakt ten nie ma globalnie większego znaczenia w procesie łysienia.

Można wyłysieć od stresu

I tak i nie. Najnowsze badania przeprowadzane w Mayo Clinics udowodnili, że stres może powodować wypadanie włosów, ale czynnik ten nie prowadzi do łysienia typu męskiego, o czym się powszechnie mówi.

Łysienie adrogenowe, które na czas nie zostanie zablokowane, jest nieodwracalne. Można powrócić do bujnej czupryny, o ile proces został dopiero zapoczątkowany, trwa od krótkiego czasu bądź przebiega pomału. Jednak w zaawansowanym stadium nie ma możliwości cofnięcia procesu. W przeciwieństwie do łysienia spowodowanego stresem, które po zakończeniu kłopotów, pozwala powrócić do pierwotnego stadium fryzury.

Częste mycie nie sprzyja włosom

To oczywiście nieprawda. Włosy należy myć tak często, jak tego potrzebują. Brudne włosy to włosy osłabione. Gdy ich kondycja jest gorsza sama z siebie, to dodatkowe ich otłuszczenie może je przysłowiowo „dobić”. Co zatem można zrobić?
Podstawa to dobór szamponu do rodzaju posiadanych włosów. Jeśli kosmyki są suche i zniszczone, należy działać szybko, by zapobiec ich wypadnięciu. Należy dobierać również dobre odżywki, dzięki którym będzie można uzyskać efekt domknięcia łusek oraz ochrony ich przed wpływem negatywnych czynników środowiskowych.

Łysieje się po okresie dojrzewania

To niestety również nieprawda. Łysienie może się zaczynać również w okresie dojrzewania. To, kiedy wypadną nam włosy, jest uzależnione od genetyki oraz od wielu pomniejszych czynników, których przewidzenie jest właściwie niemożliwe. Oczywiście można spodziewać się pewnego schematu, obserwując stan fryzury rodziców, jednak i to nie przesądza o przyszłości. Wyłysieć można jeszcze przed trzydziestką, nawet jeśli nasi rodzice mieli problemy z włosami dopiero po czterdziestce, czy dużo później.

Niestety proces łysienia rozpoczynający się w wieku kilkunastu lat nie należy do takiej rzadkości, jak chce się uważać. U mężczyzn łysienie rozpoczyna się od zakoli, potem dochodzi do wypadania włosów na czubku głowy, a następnie do wyłysienia na całej powierzchni głowy, jedynie z pozostawionym pasem włosów z tyłu głowy.

Łysieją tylko mężczyźni

Nonsens. Kobiety również mają ten problem. Różnica polega na sposobie wypadania włosów. Panie tracą włosy na całej powierzchni, stąd przerzedzenie łatwiej ukryć. Niedoskonałości można zamaskować również odpowiednią fryzurą. Wypadanie włosów u kobiet to proces, który trwa systematycznie przez dłuższy czas. Nie jest tak szybko zauważalne dla osób postronnych.
Dodatkowe kobiety mają to do siebie, że gdy zauważają problem z nadmiernym wypadaniem włosów, starają się szybko działać (w przeciwieństwie do większości mężczyzn), dzięki temu mają większą szansę poprawić swoją kondycję włosów i po prostu wyglądać lepiej.

Noszenie czapki prowadzi do łysienia

Nieprawda. Czapka ani kapelusz nie wpływa na kondycję włosów. Dla komfortu trzeba jednak wybierać takie nakrycia, które nie są za ciasne. Dobrze dbać również o czystość czapek, by nie doprowadzić do infekcji skóry włosy oraz tym sposobem wypadania włosów.

A Wy słyszeliście jakieś irracjonalne tezy na temat łysienia? Z czyich ust one najczęściej padają? Podzielcie się swoimi doświadczeniami!

4 komentarze

  • rosanegra, zależy od etapu. Gdy już mężczyzna jest całkiem łysy, to efekt terapii jest niewielki albo go nie ma wcale. Trzeba leczyć nadmierne wypadanie włosów, gdy zobaczymy problem lub na drugim etapie wypadania włosów.

  • Ciekawy artykuł! Słyszałam chyba o wszystkich z tych przekonań 🙂
    Co do częstego mycia włosów, to chyba tę tezę trochę bym obroniła – mycie ich często (codziennie lub nawet kilka razy dziennie) niszczy naturalną florę skóry i wysusza ją, przez co można zafundować sobie choroby skóry głowy. A tak mnie to zastanawiało ostatnio (ja nie mam tego problemu, po prostu mnie zastanawiało) czy łysienia w zaawansowanym stadium u panów faktycznie nie da się już odwrócić?

  • kaiwtuszku, swięta racja, ja myję włosy codziennie. choć gdy o tym dowiedziala sie moja babcia z dezaprobata pokreciła głową 😉 a łysa nie jestem 😛

Zostaw komentarz