Trądzik posterydowy

Stosujesz leki na bazie sterydów? Uwaga! Być może już jesteś od nich uzależniona! Na liście najbardziej groźnych dla skóry kremów znajduje się Elocom. Stosując go dłużej niż przez kilka dni, możesz nabawić się trudnego w leczeniu trądziku posterydowego!

Gdy dermatolog nie ostrzeże…

Na forach internetowych można znaleźć wiele podobnych historii naiwnego długotrwałego stosowania leków na bazie sterydów. Do sztandarowych pozycji czyniących spustoszenie należy maść Elocom (stosowana na zmiany alergiczne), której nakładanie na twarz dłużej niż parę dni może doprowadzić do przykrych dolegliwości. Co odważniejsze i bardziej nieświadome osoby stosują tego typu preparat nawet rok i dłużej. Odstawienie Elacomu i leków mu podobnych po tym czasie grozi wystąpieniem charakterystycznych zmian na skórze!

Zaczyna się zazwyczaj niewinnie – od drobnych krostek w formie kaszki lub grudek. Już jednorazowa aplikacja leku pozwala usunąć niedoskonałości. To utwierdza stosujące preparat osoby, że lek jest skuteczny. Sięgają po niego częściej. Gdy okazuje się, że wystarczy kilka dni bez maści sterydowej, by na twarzy pojawiły się niedoskonałości, nakładają preparat jeszcze częściej. To z kolei nie pozostawia skóry obojętnej na działanie zawartych w niej składników. Z czasem na skórze pojawia się coś podobnego do trądziku, jednak dużo od niego gorszego. Krostkami obsypane są nie tylko czoło, nos, czy broda, ale również obszary normalnie wolne od niedoskonałości – powieki, okolicę pod oczami. Zmiany swędzą, czasami bolą. Są czerwone i trudne do ukrycia.

Głód sterydowy

Trądzik sterydowy wywołuje głód sterydowy, czyli uzależnienie skóry od sterydów zawartych w lekach. Stan ten można porównać do głodu narkotycznego. Skóra otrzymująca regularnie „swoje dawki” sterydów, po ich odstawieniu zaczyna się „buntować”, jej stan mocno się pogarsza, „domagając się” kolejnej aplikacji sterydu.

  • W obszarach smarowanych kremem ze sterydami pojawia się swędzący rumień i obrzęki (skóra jest w tym miejscu chropowata i bardzo wrażliwa na czynniki zewnętrzne).
  • Wokół ust oraz brody pojawia się zapalenie okołoustne (dermatitis perioralis).
  • Przymieszkowe zmiany podobne do trądziku – w postaci twardych, swędzących, podskórnych grudek.

Rada? Odstawić sterydy!

Jedyny sposób na poprawę stanu cery to odstawienie sterydów. Tylko ich porzucenie pozwala powrócić do idealnej gładkości skóry. Jednak niestety nie od razu. Zaprzestanie stosowanie sterydów prowadzi do prawdziwego wysypu na skórze. Zamiast poprawy trzeba się liczyć ze znacznym pogorszeniem stanu skóry. Krosty mogą pojawiać się niemal wszędzie i nie znikać nawet przez kilka tygodni (zazwyczaj co najmniej dwa). To prawdziwy czas próby charakterów! Wiele osób przerażonych swoim wyglądem w lustrze wraca do sterydów, które początkowo oczywiście zaczynają działać i błędne koło się zamyka (niestety zbyt długie stosowanie sterydów nie tylko prowadzi do trądziku, ale również do pojawienia się dużych, nieestetycznych popękanych naczynek).
Zapamiętaj jedyna recepta na trądzik posterydowy – to zapomnienie o maściach sterydowych!

Sterydy – lek na wszystko?

Niestety ciągle nie brakuje dermatologów, którzy uwielbiają sterydy, twierdząc, że jest to lek na wszystko. Nic dziwnego, maści na ich bazie dają natychmiastowe efekty…Z drugiej strony tak szybko jak działają, tak szybko skóra się od nich uzależnia (a nierobienie przerw w aplikacji dodatkowo sprawia, że sterydy przestają działać). Trzeba sięgać po kolejne preparaty.  Niestety nie bez wpływu na stan skóry, która staje się dużo cieńsza, bardziej wrażliwa na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych i przedwczesne starzenie się. Z czasem dochodzi do spłycenia warstwy rogowej naskórka, co dodatkowo sprzyja absorpcji sterydów przez skórę i pogłębienie problemu. Skutki uboczne stosowania sterydów stają się coraz poważniejsze.

Zamiast ufać sterydom, które potrafią zdziałać cuda, jednak kosztem pogorszenia stanu skóry, lepiej rozpocząć leczenie bezsterydowe, na przykład przy użyciu preparatu Acnezine. Zamiast ufać lekarzom propagującym sterydy, rozsądniej poszukać takich specjalistów, którzy będą chcieli wyleczyć trądzik innymi metodami.

Poprawa po kilku tygodniach

Na trądzik sterydowy możesz dostać różne leki. Wszystkie polecane środki mają na celu zmniejszyć  objawy po odstawieniu sterydów.

  1. Antybiotyki z grupy tetracyklin (Unidox, Tetralysal, Loratan), które pomagają zahamować rozwój bakterii  (lub Fenistil w kapsułkach– zwłaszcza na mocno swędzące zmiany dostępny w aptece bez recepty).
  2. Metronidazol, Rozex (zawierający Metronidazol) działający przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie – należy przechowywać go w lodówce) to stosowania na zewnątrz. Czasami zaleca się zamianę kremu dotychczas stosowanego na Oiliatum krem do cery wrażliwej.
  3. Jeśli trądzik posterydowy współistnieje z posterydowym zapaleniem skóry, możliwe jest stosowanie antybiotykoterapii miejscowej po wyleczeniu posterydowego zapelenia skóry.
  4. Można spróbować maseczki z siemienia lnianego (po zaparzeniu, ostudzeniu, należy zanurzyć w płynie gazę i nałożyć na twarz).
  5. Na noc warto smarować zmienione miejsca maścią dostępną w aptece bez recepty – Tormentiolem. Po jej zastosowaniu można liczyć na zmniejszenie swędzenia i lekkie wysuszenie zmian.
  6. Dobrze pić również wapno.
  7. Konieczne jest całkowite i definitywne odstawienie sterydów. Możesz zrobić to na dwa sposoby. Odstawić sterydy w sposób nagły i pełny, co może się jednak wiązać dla skóry z szokiem lub stopniowo stosować mniejsze dawki sterydów.
  8. Do wyleczenia trądziku posterydowego potrzeba dużo czasu i cierpliwości!

Skłonność do uzależnienia od sterydów i powstania trądziku posterydowego to kwestia indywidualna. Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Podzielcie się nimi w komentarzach!

10 komentarzy

  • Miałam to samo…tzn ciągle trochę tego mam. Zaczęło się w 2010. Poszłam do dermatologa po leki na trądzik pospolity… Otrzymałam antybiotyk,który mnie uczulił i na to dostałam steryd…stosowałam trzy dni…to wystarczyło by się uzależnić. Stosowałam go dwa lata co kilka dni. Oczywiście nie wiedziałam.że to steryd…może i czytałam ulotkę…ale nie wystarczająco. Do dermatologa więcej nie poszłam…steryd wypisywałam u lekarza rodzinnego,który w końcu powiedział,że to steryd. Zaczęłam leczenie…początki były straszne. Na to pomaga tylko krem Elidel. Zapamiętajcie tą nazwę drodzy posterydowcy…tylko to pomaga,różne emolienty i cierpliwość. Mamy koniec 2014 roku a mi dopiero teraz się poprawia. Po dwóch latach!!! Teraz do regeneracji skóry zamierzam stosować hit czyli derma roller…będę się rolować by pobudzić skórę do wytwarzaniu białek,które odpowiedzialne są za młodość skóry a które steryd niszczy. Stąd często po sterydoterapii skóra staje się cieńsza… Naprawdę polecam tą metodę….szczerze to moja jedyna szansa.

  • czytajac to co tu piszecie odebrało mi mowe.. mam tez ten problem a raczej bym powiedziala ze to juz nie problem a choroba uzaleziona jestem od tej masci i czytam z przerazeniem jakie sa skutki po odstawieniu tego gowna!!! moja twarz juz wyglada bardzo zle nawet jak smaruje sie ta mascia zreszta co sie dziwic jak smaruje sie nia dziennie od powiedzmy 2 lat jak nie dluzej!! wytarczy jeden dzien nie nakladajac elocomu i twarz mam czerwona az bordowa piecze mam grodki oczy mam obsypane w grysiku mruganie jest nawet bolesne…;() jestem zalamana wiedzac co mnie czeka az odechciewa mi sie podjac leczenia…

  • Ja załatwiłam się tabletkami antykoncepcyjnymi, które też są sterydami. (Przyznam, ze wcześniej nie byłam tego świadoma, a lekarze nie myślą informować :/ )Ginekolog wypisała mi je na poprawienie nieregularnego cyklu. Zmieniła mi przepisane pigułki trzy razy. Już przy drugiej zmianie skóra na twarzy zaczęła mi się łuszczyć. Smarowałam alantanem sądząc, że to tylko efekt mrozu. Po paru tygodniach było co raz gorzej. Pigułki bardzo źle na mnie działały, więc rzuciłam je w diabły (jak się potem okazało bardzo słusznie, teraz cykl mam 28 dni). No i zaczęło się.. Moja skóra doznała szoku z odstawienia. Zapalenie okołoustne. Rumień, krostki, łuszczenie się, swędzenie, ból, uczucie skorupy na twarzy, prawy policzek cały zaatakowany, bruzda, broda, Każdy krem podrażniał. Na początku tylko rozex (metronidazol) rano i wieczorem oraz natłuszczanie oliwką (polecam Johnsons baby, Bambino jest gorsze). Zero makijażu. Przemywanie rumiankiem. Sądziłam, ze zeszło jakoś w ciągu 2 tygodni. Wróciłam do normalnego trybu i .. nadeszło przeziębienie, osłabienie i nawrót. Tym razem o wiele gorszy. Rozex przestał działać. Od rodzinnego dostałam Tetralysal, (dwie pigułki, jedna rano, jedna wieczorem) oraz Loratan (jedna rano). Poprawa nastąpiła w ciągu 24 godzin. Było o wiele lepiej. Zamiast oliwki przestawiłam się na Lipobase (polecam, ew. Nanobase). Zjadam już drugą paczkę antybiotyku (Tetralysal). Od czasu do czasu smaruje Tormentiolem, Rozex odstawiłam, bo już nie pomaga. Natłuszczanie lipobase, ochrona od mrozu (lub Słońca jeśli jest lato), łykanie antybiotyku, rozex, odstawienie makijażu, przemywanie rumiankiem i jakoś to będzie. Polecam również odstawić słodycze i dania ostre. Absolutnie nie pijcie alkoholu. Twarz przemywam olejkiem natłuszczającym dla skóry atopowej z Ziaji (na zaleczone miejsca polecam krem z tej serii natłuszczający). Suszenie twarzy oddzielnym delikatnym ręcznikiem lub chusteczkami jednorazowymi. I chyba najważniejsze.. trzeba się trzymać! To jest do wyleczenia, a łzy i nerwy pogarszają tylko sprawę. Pozdrawiam !

    • P.S, Polecam pić siemię lniane lub dodawanie zmielonego do potraw oraz olej z wiesiołka (w kapsułkach raczej, ale jest również w butelce). Dobrze wpływa na skórę. O maseczce z siemienia się nie wypowiem, bo mi nie pomogła, ale też nie zaszkodziła. Można spróbować.

Pozostaw odpowiedź Milena X