Uzależnienie na talerzu

Otwierasz nową paczkę chipsów i sięgasz po pierwszą garść smacznej przekąski. Jednak na jednej garści się nie kończy. Wkładasz rękę po kolejną i jeszcze kolejną. Nawet nie zauważasz, kiedy cała paczka znika. Nie zostawisz przecież nic na później! W końcu się zmarnuje!  Pozostawione chipsy nie smakują tak dobrze. Otwarte wysychają, a przykryte robią się miękkie. To już nie to! Czy zastanawiałeś się dlaczego tak się dzieje?

Jak narkotyk

Producenci przekąsek i słodkich napojów mają jeden cel – byś często sięgał po ich produkty. W takim podejściu nie ma nic dziwnego. Każde przedsiębiorstwo, każdy producent chce się wyróżniać wysoką sprzedażą. Okazuje się jednak, że niektórzy przekraczają magiczną granicę tego, co uznać by można za w porządku oraz tego, co ok już nie jest. Wpływają na naszą percepcję – smak oraz subiektywną chęć „czegoś zjedzenia” w bardzo konkretny sposób. Tak konstruują skład oferowanych produktów, by szybko uzależniały.

Udowodniono, że pewne proporcje tłuszczy, soli i węglowodanów mają zwiększać ich chęć spożycia, ciągłego powracania do danego produktu, odbierania go jako bardzo atrakcyjnej formy…relaksu. Naukowcy zwracają również uwagę na substancje odpowiedzialne za poprawianie smaku, w tym glutaminian sodu (E 621), które jak wielokrotnie przy okazji różnych badań wykazano, mają działanie uzależniające.

Jak narkotyk działają: batony (idealnie uzależniające składniki: słone orzeszki, tłusta czekolada i słodki karmel), tiramisu (cukier, alkohol i czekolada – również silnie uzależniające), czekolada, chipsy, frytki, prażynki, ciasteczka czekoladowe, słodzona kawa, krakersy oraz niektóre napoje gazowane, zupki chińskie, ketchup, fast foody. Jak pokazują badania, uzależniające produkty dla prawidłowego działania muszą mieć zbilansowany skład. Słodycze, na przykład, nie mogą być zbyt słodkie. Jeśli deser jest za słodki, ocena jego smaku spada na łeb na szyję. Co za tym idzie? Jego mniejsza sprzedaż! Uczucie „zasłodzenia” nie jest najlepiej odbierane. Duże koncerny mają tego świadomość, dlatego łączą tak składniki, by uzyskać optymalny efekt i najlepsze wyniki na rynku.

Uzależnienie – za mocne słowo?

Termin uzależnienie kojarzymy przede wszystkim z paleniem papierosów, piciem alkoholu, zażywaniem narkotyków. Z każdym rokiem nabiera ono jednak coraz szerszego znaczenia. Uzależnić można się niemal od wszystkiego – gier komputerowych, telewizji, internetu, seksu. Uzależnienie to bowiem nic innego, jak stan psychiczny lub fizyczny, dla którego charakterystyczne są nagłe zmiany zachowania, odczuwane jako konieczność sięgnięcia po daną substancję, rzecz, czy rozpoczęcie wykonywania danej czynności, pojawiające się po spełnieniu  pragnień nasycenie i zadowolenie oraz po jakimś czasie ponowna konieczność spełnienia. Dana substancja, od której jesteśmy uzależnieni, może być przyjmowana ciągle albo tylko okresowo. Prawda, że ta definicja bardzo pasuje do uzależnienia od jedzenia?

Jednoznacznym dowodem na to, że jedzenie może uzależniać jest reakcja organizmu. Na skutek jedzenia, które przynosi nam przyjemność organizm wyrzuca dużą ilość dopaminy, która obok ukojenia jest również czynnikiem uzależniającym. Równie dobry efekt można uzyskać bez konieczności jedzenia, na przykład podczas słuchania muzyki, aktywności fizycznej, itd. Dlatego usprawiedliwienia typu: „muszę coś dobrego zjeść, by poprawić sobie humor” nie można usprawiedliwić.

Jak przeciwdziałać zagrożeniu?

Wszystko powinno mieć swój umiar. Nie musimy odmawiać sobie całkowicie słodyczy, czy fast foodów. Wystarczy, że będziemy je jeść w umiarkowanych ilościach, raz na jakiś czas. Nie mogą one stanowić podstawy naszej diety. Warto wprowadzić taką zasadę: raz w tygodniu możemy zjeść coś niezdrowego na obiad, czy kolację, na przykład frytki, czy hamburgera. Jeśli jesteśmy wielbicielami czekolady, sięgnijmy raczej po tabliczki lepszej jakości, droższe i znanych producentów. Najzdrowsza będzie czekolada gorzka. Nie rzucajmy się jednak na całą tabliczkę, zjadając ją jednego dnia. Zdecydowanie zdrowsze jest jedzenie po jednej, dwóch kostkach czekolady każdego dnia. W ten sposób nasz organizm przygotuje się na dostarczenie dawki „słodkości”. Dzięki temu również nie utyjemy.

W codziennym żywieniu starajmy się wybierać produkty, które wyróżniają się wysoką jakością oraz dobrym składem. Niech będą to zalecane przez dietetyków warzywa, owoce, ryby i dobre gatunki (chude) mięsa.

Jesteś uzależniony od jakiś potraw? Nie umiesz sobie czegoś odmówić? Napisz o tym w komentarzu! Może razem z Czytelnikami tej strony znajdziemy na to jakiś sposób….

1 Komentarz

  • nie moge sobie odmowic czekolady! :/ musze zjesc albo batonik albo przynajmniej pasek dziennie. jem codziennie niewiele, to raczej nie tyje, ale czasem bardzo mnie korci by zjesc ponad “limit”. macie jakies sposoby jak panowac nad tym?

Zostaw komentarz