Ogólne

Soja – jeść czy ograniczać?

Moda na soję to już niezaprzeczalny fakt. Po państwach znanych z uprawy tej rośliny strączkowej (Stany Zjednoczone, Brazylia, Chiny, Indie) przyszedł czas na stosowanie na wiele różnych sposobów soi również w Polsce. Nie tylko w niefermentowanej postaci – jako mleko sojowe, ale również w bardziej tajemniczo brzmiących odsłonach jako: tofu, yuba, natto, tempeh.
Znasz produkty sojowe? Stosujesz je we własnym menu? Wiesz, jakie mają zalety? Masz świadomość ich wad i zagrożeń płynących z ich jedzenia? Koniecznie przeczytaj!

iStock 000016894645XSmall Soja – jeść czy ograniczać?Nasiona i ich właściwości

Soja to roślina strączkowa, której ojczyzną jest wschodnia Azja. Osiąga wysokość od dwudziestu centymetrów do nawet dwóch metrów (średnio jeden metr). Wydaje kwiaty, które wyrastają u podstaw liścia, o barwie białej, fioletowej lub różowej.

Soja uprawiana jest w wielu rejonach świata dla nasion, które w odtłuszczonej formie są niedrogim i bardzo cennym dla każdego organizmu źródłem białka. Nasiona soi w zależności od odmiany mają różną wielkość oraz różne kolory łusek: od czarnego przez niebieskie, żółte i zielone. Gdy nasiono jest dojrzałe, łuska jest twarda i odporna na działanie wody. Co ciekawe wystarczy pęknięta skorupka, by nasiono nie wykiełkowało. Nasiona soi stosowane są w kuchniach w różnych rejonach świata oraz jako pasza dla zwierząt.

Z ziaren soi wytwarza się olej sojowy (olej tłoczony na zimno nie zawiera fitoestrogenów, o których negatywnym wpływie na płodność mężczyzn przeczytacie poniżej) oraz produkuje odpowiedniki mięsa i nabiału – białko lub mięso sojowe.

Skąd taka popularność?

Soja swoją ogromną popularność w ostatnich latach zawdzięcza między innymi szeroko zakrojonej promocji. Dzięki odgórnemu zezwoleniu udzielonemu przez FDA, soja może być reklamowana jako produkt obniżający poziom cholesterolu. Jednak nie tylko, o pozostałych zaletach płynących z jedzenia soi przeczytacie poniżej. Zanim jednak o tym, kilka słów o historii.

Historia wykorzystywania soi jest długa i dość ciekawa. Jako pierwsi jej właściwości wykorzystywali już Chińczycy w 1100 roku p.n.e. Do dzisiaj w Chinach, ale również w Korei i Japonii soja nazywana jest „świętą rośliną”. Mimo to do Europy Soja dotarła dopiero w XVI wieku, a na szerszą skalę na Starym Lądzie i w Stanach Zjednoczonych zaczęła być stosowana w latach 30-tych XX wieku.

Najpopularniejszy produkt – mleko sojowe

Najprostszym i jednocześnie nieprzetworzonym produktem z soi jest mleko sojowe. Ze względu na obowiązek prawidłowego kategoryzowania produktów nazywane napojem sojowym (mleko sojowe mlekiem nie jest, bo nie jest to produkt pochodzenia zwierzęcego, na co wskazywałaby nazwa „mleko”).

Mleko sojowe powstaje poprzez mielenie namoczonych ziaren soi w wodzie. Sprzedawane jest  zazwyczaj w wersjach smakowych i wzbogaconych cennymi substancjami pozytywnie oddziałującymi na zdrowie, na przykład witaminami i minerałami.

Typowa oferta powstająca na bazie mleka sojowego obejmuje produkty dostosowane do potrzeb dzieci (mleko sojowe polecane jest do picia dla dzieci powyżej pierwszego roku życia), osób w podeszłym wieku, czy wyjątkowo aktywnych.

Soja = mięso?

Soja zawiera dużo, bo około 40% białka. Substancji wyjątkowo cennej, o składzie bardzo podobnym do tego występującego w mięsie zwierząt, a przewyższającym pod tym względem jej siostry – inne rośliny: groch i fasolę.

Z tego powodu mówiąc o soi, często mówi się o mięsie sojowym, a na rynku nie brakuje potraw typu kotlety sojowe. Dodatkowym plusem jest to, że białko sojowe powoduje dużo mniejszą utratę wapnia z moczem niż jest to w przypadku białka zwierzęcego.

Soja przewyższa mięso również z innego powodu. Zawiera wiele cennych kwasów wielonasyconych i jej skład dużo lepiej oddziałuje na organizm niż mięso. Z kolei dzięki zawartości fitoestrogenów soja doskonale łagodzi objawy przekwitania. Niektóre badania sugerują, że może ona także spowalniać proces starzenia się mózgu oraz wytwarzać ochronę przed  chorobą Alzheimera i innymi poważnymi chorobami rozwijającymi się w wieku dojrzałym.

Liczne badania potwierdziły, że soja obniża poziom złego cholesterolu – LDL, a zwiększa poziom dobrego – HDL. Dodatkowy plus to poprawa elastyczności naczyń krwionośnych oraz dobre wyniki w procesie obniżania ciśnienia krwi. Nie brak również głosów, że soja może radzić sobie z licznymi nowotworami, zwłaszcza rakiem prostaty.

Dlaczego i kiedy soja nie?

Mimo wielu pozytywnych aspektów, jakie wywołuje spożywanie soi, nie brak również kontrowersji związanych z tą rośliną. Dotyczą one zwłaszcza soi modyfikowanej genetycznie. Niektóre źródła pokazują, że długotrwałe jedzenie soi ze względu na wysoki poziom fitoestrogenów (izoflawony i lignany) prowadzi do zmniejszenia ilości testosteronu u mężczyzn i może być powodem obniżenia u nich płodności (zmniejszają ruchliwość plemników i niekiedy niszczą ich DNA). Soja jedzona w nadmiarze odpowiada również za zaburzenia erekcji i tym samym obniżenie jakości życia seksualnego.

Dodatkowo warto zwrócić uwagę na to, że soja może wywoływać reakcje alergiczne. Coraz częściej, zwłaszcza ze względu na wzrost popularności soi, notuje się nietolerancję białkową. Najszybciej i najłatwiej diagnozuje się ją u dzieci, u których wywołuje dolegliwości ze strony układu pokarmowego: biegunkę, gorączkę, wymioty oraz zmniejszenie apetytu. Takie objawy zdecydowały o wprowadzenie zaleceń w niektórych krajach, by produkty sojowe były spożywane (zwłaszcza przez dzieci) w umiarkowanych ilościach i by nie łączyć je z suplementami diety zawierającymi soję.

Soja – gdzie znajdziemy?

  • Mleko sojowe
  • Tofu – twarożek sojowy
  • Batony sojowe – słodkie przekąski zawierające soję i różne dodatki: ziarna zbóż, czekoladę, prażony sezam, itd.
  • Bigos sojowy – na bazie kostki sojowej, zawierające warzywa (kapusta, seler, marchew), bulion warzywny, itd.
  • Gołąbki sojowe
  • Budyń sojowy (np. o smaku waniliowym, czy czekoladowym),
  • Desery,
  • Kotlety sojowe
  • Parówki sojowe
  • oraz wiele innych.

Zostaw komentarz