Solarium a trądzik
Odkąd pojawiło się powszechnie znane solarium, czyli punkt udostępniający odpłatnie urządzenia do opalania się, za pomocą promieni UV, uważano że wspomaga walkę z trądzikiem. Osoby wykształcone w kierunku tematyki skóry doskonale wiedzą, że jest to mit, chociaż może nie do końca. Jak wiadomo w lecie dochodzi do upłynnienia łoju dzięki wyższym temperaturom i promieniowaniu, dlatego też skóra wydaje się ładniejsza. Podczas kąpieli słonecznych mamy do czynienia z promieniowaniem UVA i UVB, to właśnie one przyczyniają się do poprawy wyglądu skóry, zarówno podczas opalania w solarium i na wolnym powietrzu. Jeżeli korzystając z kąpieli słonecznych lub łóżek solaryjnych chcemy uzyskać brązową opaleniznę z pewnością nie wspomożemy walki z trądzikiem. Warto wiedzieć, że za brązowienie skóry to produkt uboczny opalania, ponieważ melanocyty (komórki barwnikowe) tworzą ten kolor naskórka po wykryciu niebezpiecznej dla niej dawki promieniowania. To zachowanie należy do naturalnych barier skóry.
Światło słoneczne powoduje zahamowanie czynności łojotokowych w skórze, co prowadzi do zmalenia skłonności do tworzenia się wyprysków. Można to osiągnąć dzięki odpowiedniej dawce promieni UV. Jeżeli zbyt często opalamy się, dochodzi do zrogowacenia naskórka co prowadzi do zamykania się porów, zanieczyszczenia skóry i zwiększenia ilości wykwitów. Jeżeli dojdzie do takiego zdarzenia przydatny jest dogłębny peeling naskórka w celu usunięcia zrogowaciałego naskórka i oczyszczenia porów.
Przedawkować opalanie jest niezwykle łatwo i niezmiernie ciężko uchwycić próg odpowiedniej dla nas dawki, której przekroczyć nie powinniśmy. W nielicznych salonach z łóżkami opalającymi znajdują się urządzenia do mierzenia skóry i określania dawki na jaką możemy sobie pozwolić.
Podsumowując mogę stwierdzić, że odpowiednia dawka promieniowania może poprawić stan skóry a nadmierna znacznie pogorszyć. Wiele osób walczących z trądzikiem wierzy, że stan skóry poprawi się podczas opalania, a najbardziej podczas nadmiaru słońca czy solarium. Podobno wtedy dochodzi do „wysuszenia pryszczy”. Jest to ogromny błąd… Oczywiście pierwszym odruchem skóry jest zahamowanie nadmiernych czynności łojowych i chwilowe zmniejszenie wykwitów. Jednak po dłuższym czasie napawania się promieniowaniem na skórze pojawia się większa ilość zaskórników, wykwitów, skóra produkuje coraz więcej łoju zatykając pory, a wszystkie te objawy nadmiernego nasłonecznia znacznie pogarszają stan skóry i występującego trądziku.
Brak podobnych arytkułów.

